Hydra – Kołobrzeg Brak ocen.

Team www.kutrywedkarskie.pl miał okazję gościć na jednostce Hydra zaokrętowanej w Kołobrzegu. Na miejsce dojechaliśmy po ciężkiej walce z sennością około godziny 03:00 nad ranem. Z radością rozstawiliśmy sprzęt na dziobie jednostki. Około godziny 05:00, punktualnie można było usłyszeć dźwięk silników. Ruszyliśmy ku Kołobrzeskiej latarni a póniej na otwarte morze.

Pełni nadziei, po prawie trzech godzinach płynięcia i bardzo dobrym śniadaniu dotarliśmy na łowisko. Poranny chłód i spore fale nie zwiastowały dobrej pogody. Niska temperatura dawała w kość. Kto nie wziął rękawiczek mógł liczyć na odmrożenia dłoni. Do godziny 10 nie udało nam się zobaczyć żadnej ryby oprócz pojedyńczych sztuk u wędkarzy po drugiej stronie łajby. Humory przestały dopisywać, jednak jak to mawiają – nadzieja umiera ostatnia. Profesjonalna obsługa postanowiła wykorzystać chwilę luzu na wsparcie techniczne i cenne instrukcje. Przełomowa była godzina 11. Zaczęły pojawiać się pierwsze dorsze, lecz nie powalających rozmiarów. Co druga ryba odzyskiwała więc wolność. Później było już tylko lepiej. Około godziny 13 każdy z nas miał już conajmniej 2 porządne rybki w swoim „akwarium”. Niestety czas upływał nieubłaganie. Zadziwiające było to, że bardzo rzadko trafiała się konkretna rozmiarowo ryba. Co innego mogli powiedzieć sąsiedzi na drugiej burcie, którzy co kilkanaściem minut ciągnęli wymiarową sztukę. Niedługo później łajbę obiegła wiadomość, że na rufie padł rekord tego dnia – 6kg. Szczęśliwcowi gratulujemy.

Kiedy na poprawę humoru każdy z nas wyciągnął już po około 5 sztuk usłyszeliśmy sygnał do odwrotu, jednak mieliśmy zatrzymać się jeszcze w dordze powrotnej w kilku miejscach. I tu ku naszej uciesze szyper miał nosa. Ryba zaczęła brać prawie na każdym postoju. Wędziska gieły się jedno obok drugiego jak na zawołanie.
Szkoda, że była to już droga powrotna i nie starczyło czasu na długie łowy. Wycieńczony organizm w drodze powrotnej do portu wzmocniła jeszcze po mistrzowsku przyrządzona zupa.

Opinia o jednostce:

Warunki panujące na łajbie oceniamy pozytywnie. Sporo miejsca na stanowiskach, bardzo sympatyczna obsługa, dwa pożywne posiłki w czasie rejsu, toaleta. Messa wygodna, dobrze wyposażona. Nie mieliśmy okazji skorzystać z noclegu także nie będziemy opiniować. Kiedy nie było brań szyper reagował bardzo szybko i zmieniał miejsce. Ogólnie ocena bardzo dobra.
Jeżeli już się czepiać – na minus możemy jedynie zapisać trochę za długi czas płynięcia na łowisko i powrotu a co za tym idzie krótszy czas łowienia.

FacebookTwitterGoogle+Podziel się z innymi
  • Marcin/ MCZ

    Witam,
    Śmiało mogę podpisać się pod tym artykułem, powiem krótko, w czasie Waszej wyprawy nie było mnie na Hydrze, ale jestem dość częstym bywalcem na tym pokładzie. 95 % rejsów z tą jednostką to połowione rybki, Ogólna ocena SUPER.

  • DODAJ OPINIĘ LUB KOMENTARZ


    *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>