Pilot 55 – Darłowo Brak ocen.

Ekipa kutrywedkarskie.pl po raz kolejny ruszył na bałtyckie wody z zamiarem zapolowania na dorsze. Dzięki uprzejmości pana Łukasza Sochonia mieliśmy okazję gościć na jednym z jego kutrów wędkarskich Pilot 55, którego macierzystym portem jest Darłowo. Pilot 55 to jednostka średniej wielkości, zabiera na swój pokład do 17 wędkarzy. Nasza grupa nie była tak liczna (14 osób), dzięki czemu mieliśmy większą możliwość wyboru stanowisk. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami o godzinie 5 rano cumy odbijamy od nabrzeża i ruszamy w kierunku wyjścia z portu.

Po drodze zabieramy resztę naszych kolegów czekających przy ruchomym moście i po chwili jesteśmy już na pełnym morzu. Do pierwszego łowiska mamy około 1,5 godziny płynięcia jest, więc czas na przygotowanie sprzętu i obmyślenie strategii łowienia. Znając charakterystykę darłowskich łowisk przygotowujemy pilkery o wadze 130 gram o tradycyjnej srebrnej i czerwonej kolorystyce. Większość kolegów zakłada przywieszki. Na naszych zestawach przygotowujemy dwa odmienne warianty – pierwszy z jedną czerwoną przywieszką, drugi z samym tylko pilkerem. Oczywiście wszystko na żyłkowym przyponie podpięte do nawiniętych na kołowrotkach plecionek. Pogoda wręcz idealna na wędkarski rejs – błękitne niebo i słonecznie, temperatura w okolicach 7 stopni, wiatr słaby. Fale również nie utrudniają rejsu – są raczej małe i nieszkodliwe. Wreszcie pierwsze napłynięcie.

Wszyscy z niecierpliwością oczekują na ustawienie jednostki przez szypra i wreszcie zestawu lądują w wodzie. Połów trwa 6 godzin (ostatnie 2,5 godziny zajmuje nam powrót d portu). Przez ten czas stosowane są rozmaite kombinacje przynęt oraz technik łowienia. Niektórzy koledzy łowią tradycyjnym stylem w pionie. Inni wyrzucają daleko przynętę i ściągają ją skokami ku sobie. Pomimo różnych technik łowienia wyniki są porównywalne u wszystkich wędkarzy. Na koniec dnia wyniki nie są nadzwyczajne, ale do takiego stanu już od kilku lat wszyscy są przyzwyczajeni. Nie można jednak powiedzieć, że rejs jest nieudany. Większość łowiących może pochwalić się liczbą wyciągniętych dorszy pomiędzy 10 a 15. Niestety znaczną część z połowu stanowiły sztuki niewymiarowe, które wróciły z powrotem do wody. Te, które trafiły do skrzynek miały z reguły około 40-50 cm. Podczas całego rejsu udało się wyciągnąć trzy sztuki większe od pozostałych, które mieściły się w przedziale 4-5 kg.

Ogólne wrażenia z rejsu są pozytywne, zwłaszcza, jeżeli chodzi o sam kuter i jego załogę. Szyper potrafi ustawiać się w odpowiednich miejscach i prawidłowo wykonuje napływy. Załoga jest sympatyczna i pomocna w sytuacjach awaryjnych i dzieli się swoim doświadczeniem z wędkującymi. Z czystym sumieniem możemy polecić rejsy wędkarskie na jednostce Pilot 55.

FacebookTwitterGoogle+Podziel się z innymi

DODAJ OPINIĘ LUB KOMENTARZ


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>